poniedziałek, 9 grudnia 2013

Ylenia Maria Sole Carrisi

Urodziła się 29 listopada 1970 r. w Rzymie (Włochy), jako najstarsza córka słynnej pary Rominy Power i Albano Carrisi.  Jej dziadkami ze strony matki są amerykański aktor Tyrone Power i jego żona, aktorka Linda Christian.

Ylenia wystąpiła również w pierwszej edycji włoskiego Koła Fortuny, zagrała w filmie a także występowała w teledyskach rodziców. Ona  jednak wymarzyła dla siebie karierę pisarki. Podjęła studia w Londynie w Kings College, gdzie otrzymała najlepsze oceny na swoim roku. 


Podczas studiów zaczął kiełkować w niej pomysł podróżowania po świecie. Przerwała studia wróciła do Włoch, sprzedała wszystkie swoje rzeczy żeby mieć na podróże. Zaczęła swoją przygodę od Ameryki Południowej. Spędziła kilka miesięcy w Belize a potem w 1993 r. udała się autobusem do Nowego Orleanu w Luizjanie. 


Była w stałym kontakcie z rodziną i prowadziła w swoim notatniku zapiski, chciała napisać książkę o bezdomności. 

Ylenia ostatni raz była widziana we francuskiej dzielnicy. Mieszkała w hotelu La Dale z afroamerykańskim ulicznym muzykiem starszym od niej o 20 lat Aleksandrem Masakela.  6 stycznia 1994 r. ostatni raz widziano Ylenię w hotelu. 

 Ylenia zniknęła a Masakela miał plecak z jej rzeczami, paszport i jej czeki podróżne, którymi chciał uregulować rachunek za hotel. To wtedy właśnie menadżerowie hotelu postanowili wezwać policję. Niemniej jednak, ze względu na dziwaczne przepisy lokalne, policja nie podjęła od razu poszukiwań dziewczyny. Masakela został dopiero aresztowany 31 stycznia, ale z braku dowodów wypuszczono go po 2 tygodniach, szybko też zniknął z Nowego Orleanu. 
Tymczasem Anthony Cordova strażnik Akwarium zeznał, że w nocy 6 stycznia widział blondynkę podobną do Yleni, która zanim skoczyła do rzeki Missisipi powiedziała "Ja należę do wody".  Coast Guard przeszukało 145 km rzeki, bezskutecznie, nie znaleziono ciała kobiety. Nie ustalono też do końca, że to faktycznie była Ylenia. Nad rzeką nie znaleziono również żadnych rzeczy dziewczyny, śladu ubrań, butów... Sam Cordova wielokrotnie zmieniał swoją historię, przez co stał się mało wiarygodny.



Matka jak i większość rodziny nie wierzy w samobójstwo córki. Ojciec na początku 2013 r. wystąpił z wnioskiem o uznanie jej za zmarłą. 



Wokół zniknięcia Yleni narosło wiele nieprawdziwych historii, krzywdzących ją samą jak również rodzinę. Ciągle pojawiali się świadkowie, którzy twierdzili, że ją widzieli w jakimś miejscu po czym okazywało się to kłamstwem. W dwa lata po jej zniknięciu tajemniczy rozmówca dobitnie zapewnił rodzinę, że dziewczyna żyje, nawet, jeśli nie może powiedzieć gdzie ona jest. 


Strona Ylenii na Facebook



Ylenia. 20 años del caso que cambió la Prensa del corazón



 


Sprawą zaginięcia zajmuje się detektyw Frank Crescentini ----->
kontakt na adres email: 
f.c.investigations@usa.net




































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz